Warszawa
Zaktualizowano .
lokalny sport
Warsaw is Legia and the national team at the Stadion Narodowy — the capital carries Poland.
lokalny sport
Scena
Legia's Wojska Polskiego is the club story; the national team is the country's.
Rywalizacje, które się liczą
Legia against Lech when Poznań visits.
Gdzie oglądać
Nowy Świat before European nights.
Napisane przez All Local Teams
Najważniejsze wiadomości

Niedoceniany lider defensywy – jak Papszun zdefiniował na nowo Augustyniaka
Przed przyjściem do Legii Warszawa Marka Papszuna kariera Rafała Augustyniaka znajdowała się na dużym zakręcie. Zawodnik zmagał się z różnego rodzaju problemami i wydawało się, że jego przygoda w stolicy dobiegnie końca wraz z wygasającym kontraktem. Po dziewięciu miesiącach jednak sytuacja odmieniła się na tyle, że dziś trudno sobie wyobrazić zespół Papszuna bez 33-letniego defensora. Dobra postawa W niedzielnym meczu z Wisłą Kraków Augustyniak potwierdził swoją wysoką dyspozycję w obecnym sezonie. 33-latek zagrał świetne spotkanie, w którym zachował czujność przez pełne 90 minut i nie popełnił żadnego poważnego błędu. Obrońca Legii zanotował w tym starciu 62 procent wygranych pojedynków, trzy wybicia i tyle samo przechwytów. Stałą wizytówką gracza są już jego dalekie wyrzuty z autu – to właśnie po takim zagraniu w niedzielę padła bramka dla "Wojskowych". Na uwagę zasługuje również statystyka siedmiu skutecznych podań w trzecią tercję, co pokazuje spore zaangażowanie defensora w grę do przodu. Mecz z "Białą Gwiazdą" był kolejnym udanym występem Augustyniaka. Dziś jest jednym z najlepszych piłkarzy Legii, choć jeszcze kilka miesięcy temu jego przyszłość przy Łazienkowskiej wcale nie była tak oczywista. Na zakręcie Przed przyjściem Marka Papszuna sytuacja Augustyniaka w klubie była mocno skomplikowana. W rundzie jesiennej otrzymał szansę gry w Ekstraklasie przez zaledwie 460 minut, co przekładało się na pięć pełnych meczów. Trenerzy Iordănescu oraz Astiz dawali mu szanse głównie w Lidze Konferencji i wcześniejszych eliminacjach. Pamiętamy jednak, że obaj traktowali europejskie puchary po macoszemu. We wszystkich rozgrywkach Augustyniak rozegrał jesienią 45 procent możliwych minut. Rola drugoplanowa nie wzięła się znikąd – występując na pozycji defensywnego pomocnika, 33-latek dość często po prostu nie dojeżdżał. Jego największym problemem były braki szybkościowe, przez które gubił pozycję i zostawiał rywalom autostrady do bramki. W momencie, gdy Marek Papszun przejmował Legię, odejście zawodnika po zakończeniu umowy wydawało się mocno prawdopodobne. Nowe zdefiniowanie Przez większość kariery Augustyniak występował jako defensywny pomocnik. W Legii był rzucany po pozycjach i przed przyjściem Papszuna miał porównywalną liczbę spotkań w środku pola, jak i w obronie. Nowy szkoleniowiec postanowił go w swojej układance uczynić środkowym obrońcą. Ta decyzja wyznaczyła nowy kierunek w karierze 33-latka. Odnalezienie się w nowej roli wymagało czasu, co było widać na boisku, gdy Augustyniakowi zdarzały się proste błędy. W jego grze zaszła jednak fundamentalna zmiana: przesunięcie do linii obrony zdjęło z niego część obowiązków rozegrania oraz konieczność operowania w drugiej linii, gdzie problemy szybkościowe najmocniej dawały o sobie znać. Gra jako środkowy obrońca wymaga od niego większej intensywności w pojedynkach 1 na 1, czysto defensywnego rzemiosła oraz operowania na mniejszych przestrzeniach. Dzięki tej zmianie Papszunowi udało się uwypuklić jego zalety, a ukryć ograniczenia. Podczas rundy wiosennej 33-latek wychodził w pierwszym składzie w 14 z 16 meczów – raz opuścił wyjściową jedenastkę z decyzji trenera, który w pierwszym starciu rundy posadził go na ławce, a drugi raz z powodu zawieszenia za kartki. Łącznie Augustyniak wystąpił przez 85 procent możliwych minut. Patrząc całościowo, decyzja o przedłużeniu z nim kontraktu mogła wydawać się kontrowersyjna, ale była w pełni uzasadniona. Szybko można było zauważyć, że zawodnik doskonale odnajduje się w systemie Papszuna. Słabsze momenty, które kiedyś były nagminne, powoli stały się rzadkością. Sam piłkarz chciał zostać w klubie i zgodził się na obniżkę pensji. Dodatkowo samej Legii przez uszczuplone zasoby prawdopodobnie trudno byłoby znaleźć lepszą opcję. Słuszność tej decyzji potwierdza jego świetne wejście w nowy sezon. Dobre wejście w sezon Augustyniak zanotował znakomity początek nowego sezonu. Jako jedyny gracz obok Otto Hindricha, wystąpił we wszystkich spotkaniach w pełnym wymiarze czasowym. Od pierwszych meczów stał się filarem defensywy, do którego trudno było mieć jakiekolwiek zastrzeżenia. W spotkaniu z Piastem co prawda zanotował niefortunne trafienie samobójcze, będące następstwem wcześniejszych błędów innych piłkarzy - sam August w tym meczu wygrał 100 procent pojedynków w defensywie i 75 procent starć w powietrzu, nie notując przy tym ani jednego faulu. Na przełomie sierpnia i września, podobnie jak reszta drużyny, zmagał się z lekkim dołkiem formy, ale szybko wrócił na właściwe tory. Po ostatnim starciu przed przerwą reprezentacyjną został wybrany przez serwis SofaScore najlepszym zawodnikiem Ekstraklasy. W obecnym sezonie Augustyniak wygrywa średnio 7,9 pojedynku na mecz, co według wspomnianego portalu czyni go najlepszym obrońcą pod tym względem w całej lidze. Do tego notuje średnio 4 przechwyty oraz zbiera 12 drugich piłek na spotkanie. Warto również wspomnieć o jego sporym zaangażowaniu w grę ofensywną. Prawdziwą wizytówką 33-latka stały się wyzuty z autu – Legia zdobyła po nich aż cztery bramki. Sam Augustyniak dołożył do tego cztery własne trafienia. Łącznie 33-latek był dotychczas zaangażowany w 39 procent wszystkich bramek Wojskowych w lidze. Obecnie jest bez wątpienia jednym z najważniejszych graczy z pola w układance Marka Papszuna, choć jego postawa wciąż bywa niedoceniana. Perspektywy Patrząc na obecną Legię, Rafał Augustyniak idealnie spełnia wymogi „żołnierza Papszuna”. Stał się elementem, bez którego trudno wyobrazić sobie wyjściową jedenastkę. Od momentu objęcia stołecznej drużyny przez Papszuna Augustyniak rozegrał najwięcej minut ze wszystkich zawodników w kadrze. W pierwszym składzie nie wyszedł tylko dwa razy, a z boiska przed końcem meczu zszedł tylko raz – w Poznaniu, po czerwonej kartce. Przykład Augustyniaka czyli piłkarza, którego przyszłość w Warszawie stała pod dużym znakiem zapytania, pokazuje doskonały warsztat trenerski Papszuna. Szkoleniowiec z gracza będącego na zakręcie stworzył jednego z najlepszych defensorów w lidze. Dla samego zawodnika, jeśli tylko będą omijały go kontuzje, ten sezon może okazać się jednym z najlepszych w karierze. Dobra postawa obrońcy nie powinna jednak powodować bezczynności dyrektora sportowego, który musi pamiętać, że obecnie nie licząc wychowanków mamy tylko czterech nominalnych środkowych obrońców w kadrze. Jeśli Legia ma w obecnym sezonie walczyć o coś więcej, to sprowadzenie zimą kolejnego zawodnika do tej formacji jest koniecznością.
Local media

Z piekła do nieba, Real Madryt upokorzył AS Romę. "Co za katastrofa"
Local media

Pietuszewski ustanowił rekord Polski. Słodko-gorzki debiut w Lidze Mistrzów
Local media
Wiadomości sportowe
Obecnie nic w tej kategorii.
Otrzymuj przegląd z Warszawa
Jeden e-mail tygodniowo: wyniki, terminarz i jedna lokalna historia warta twojego czasu.
Wciąż go budujemy. Pierwszy dostaniesz w tygodniu startu, wcześniej nic.
4 klubów z Warszawa, sprawdzanych przez cały dzień - te same źródła co ta strona.
Wideo
W tym tygodniu brak klubowego wideo.
Lokalne miejsca
Gdzie kibice oglądają mecz
To miejsce jest wolne
Venue data © OpenStreetMap contributors (ODbL).